2007-08-20 19:50:42
Smutek i cierpienie...
Chcę odejść , odejść.
Rozpłynąć się , rozpłynąć.
Przesiąknięta smakiem rozpaczy ,szukam dalszej alternatywy.
Boję się by zaś czegoś nie spieprzyć.
Staram się ułożyć myśli w logiczną całość.
Niestety nie potrafię.
Przepełniona smakiem goryczy, szukam kogoś,
kto poskłada ze mną w całość tą układankę .
Bezskutecznie szukam pocieszenia.
Nigdzie nie potrafię go odnaleźć.
Chcę odejść , odejść.
Zostawić wszystko w cholerę i zacząć życie od nowa.
Może kiedyś będzie lepiej i dostanę polisę szczęścia od Boga?
:(
skomentuj (7)
2007-06-14 20:54:27
życiowa forma...
Dawno nie pisałam . Pozmieniało się dość sporo w mym życiu . O niektórych rzeczach nawet nie warto wspominać . Było zakończenie roku i pożegnanie , była matura i ogromniasty stres , obecnie są "wakacje" i nudy , niebawem będą wyniki i kolejny stres . Kto wie może niedługo rozpocznę takie prawdziwe w stu procentach wakacje ? nie ukrywam , że bardzo bym tego chciała . Stęskniłam się już za tyloma osobami i miejscami , które odwiedzam co roku . Marze aby polożyć się na kocyku w 30 stopniowym upale , gdzie niebo jest bez żadnej chmurki a powietrze jest czyste i ma cudowny zapach . Ehhh marzenia ale do spełnienia.W ciągu tych kilkunastu tygodni wiele się nauczyłam i dużo rzeczy zrozumiałam . Uświadomiłam sobie , że w życiu bez względu na wszystko trzeba być zawsze sobą bo to kim jesteśmy jest tak naprawdę darem od Boga , który powinniśmy pielęgnować a nie ze względu na zaistniałą sytuację zmieniać . W życiu liczy się to abyśmy czynili to co dyktuje nam nasza dusza i umysł a nie sytuacja bądź inni ludzie . Powinniśmy pielęgnować w sobie oryginalność , która została nam dana w chwili poczęcia . Nie powinniśmy się bać być szczerymi . Powinniśmy eksponować własne zdanie i nie przejmować się tym co myślą o nas inni . Bo prawda jest taka , że na świecie zawsze znajdzie się ktoś kto potrafi nas zrozumieć i docenić w nas tą oryginalność . Osoba , która nie toleruje przyjmowanej w danej sytuacji formy gdyż ceni ona naturalność . Osoba , której być może jesteśmy przeznaczeni...
skomentuj (8)
2007-04-12 20:55:05
Mój debiut...
Pisząc po kartce ,
Patrząc na jej biel,
Wyłania się obraz
I mały życia cel
Czy warto było tyle poświęcić,
Zrozumieć dyktando swych dni,
Przemyśleć niektóre sprawy ,
Pisząc po kartce do końca swych dni ?
Czy warto jest umrzeć ,
By znów odrodzić się ,
By komuś powiedzieć ,
Kochałem za życia cię ?
Sumując swe myśli ,
Może niezbyt trafne.
Myślę wciąż o tym ,
Czy kiedyś spokojnie zasne ?
+Amen+
skomentuj (9)
2007-03-25 19:35:10
Stary pamiętnik...
Przeglądając szafkę w poszukiwaniu pewnej książki znalazłam stary pamiętnik pisany przeze mnie w wieku trzynastu lat . Postanowiłam że przytoczę kilka „interesujących „ fragmentów . Czytajcie i się zachwycajcie :P
..::Coś o rozpoczęciu roku szkolnego::..
„Opowiem trochę gdzie się zaczął się rok szkolny. Zaczął się on w kościele o godzinie 9.30 a w szkole o 11.30 . W kościele była taka pani i już myślałam że to nasza wychowawczyni lecz całe szczęście bo to nie prawda” <- no cóż...
..::Moja opinia o szkole::..
„Szkoła to nudne spędzenie czasu wśród nauczycieli mówiących to samo na każdej lekcji wypisując uwagi lub oszukując „ <- czadzik ile błędów
..::Coroczne postanowienie::..
„Za dwa dni lekcje a wraz z nimi nudy przez 10 miesięcy dlatego trzeba ruszyć głowom żeby następny rok był mile wspominany czyli np. szkoła to super miejsce gdzie jest ciekawie i interesująco nauczyciele są super bo są uczciwi , dają dobre oceny i nie pytają lecz poglądy się zmieniają jeśli przestanę się uczyć mój wniosek z przed wieków ucz się ucz bo wiedza to potęgi klucz „ <- no comment :]
..::Pikna pieśń::..
„ Za jeden dzień lekcje dlatego chcę zaśpiewać a właściwie napisać piosenkę na pożegnanie wakacji (...) A teraz podam refren piosenki
Koniec ciebie ma niedzielko
a znów jutro ty szkoleńko .
Chcę niedzielko żebyś trwała,
bo z tobą przemiła zabawa” <- mówię wam to będzie hit lata :)
..::Podsumowanie::..
„Zamiany klasowe warte odnotowania
nowy uczeń to ...głupek bez rozumu
a ta osoba zmieniła się nie do poznania... nie
najwięcej urósł...głupek swoją inteligencją
chyba zacznę przyjaźnić się z ... niegłupkiem
mój wychowawca to ... głupek” <- dodaj coś od siebie... ale ze mnie głupek :P
..::Minusowe punkty::..
„Marcin Rychlik przezwisko ryba albo sardynia , chce być rekordzistom w minusowych punktach a tak właściwie już jest brakuje mu tylko dwa punkty żeby skończyło mu się sto punktów” <- normalnie sensacja :D
..::Moje opowiadanie::..
„Były sobie świnki dwie , które walczyły o pokój potrafiły one wszystko zmienić postać a zgadnij na jaką oczywiście że na postać super świnki koniec bajki „ <- normalnie ze mnie drugi Andersen :P
..::Poważne postanowienie::..
„Koniec z lenistwem
Nie będę wyśmiewać się z lenia
Przestanę kłócić się z leniem” <- zażenowanie do kwadratu :]
Starczy tego dobrego więcej cytatów nie przytoczę , później są już bardziej osobiste refleksje . Swoją drogą fajnie tak czasem spojrzeć do pamiętnika sprzed lat i zorientować się jakim jestem głupkiem :P
skomentuj (6)
2007-02-14 20:10:08
"Refleksja..."
Minął styczeń , rozpoczął się luty więc czas by było coś napisać . Ostatnimi czasy wolałam odejść trochę od starej schematycznej koncepcji pospolitej notki . Nie miałam też za bardzo czasu pisać , dwie rozprawki na tydzień starczą aby człowiekowi zaburzyć całkowicie wenę twórczą . No ale stwierdziłam że co za dużo to nie zdrowo i bloga nie można zapuszczać w związku z tym piszę ...
W mym jakże skromnym życiu tak jak nie działo się nigdy nic nadzwyczajnego tak i jest teraz . Szare pochmurne , jakże schematyczne dni przeplotą się czasem z jakąś miłą rozrywką , co jest już sukcesem na miarę światową . No ale jak to powiadają „nie narzekaj inni mają gorzej” - święta racja . Matura na karku w związku z tym człowiek zamiast wypoczywać i leżeć do góry brzuszkiem w tak zacnym okresie jakim są ferie zimowe , musi dzień w dzień pisać rozprawkę , uczyć się i myśleć czy zda i czy ten cały czas poświęcony nauce nie poszedł na marne . Czasem w ogóle wątpię czy to wszystko ma sens . Obawiam się że nie dostanę się na studia dzienne i będę musiała iść na zaoczne co wiąże się z koniecznością pójścia do pracy , tylko holenderek gdzie mnie zechcą? .Wiadome jest jedno że niebawem moje życie po raz kolejny ulegnie diametralnej zmianie , która doprowadzi mnie do długotrwałej depresji , nic już nie będzie takie same , tak błogie jak chwile z okresu dzieciństwa . Czasami chciała bym się cofnąć z czasie bawić się lalkami barbie , uczyć alfabetu ,układać klocki , bawić się w piaskownicy i nie zastanawiać się jaki problem przyniesie nowy dzień . Może i jestem marzycielką ale naprawdę chciałabym żeby było lepiej . Coraz bardziej zaczynam odczuwać uroki bycia dorosłym . Sterta obowiązków , problemów i bardzo mało przyjemności . Jedynym pozytywnym aspektem tego wszystkiego jest miłość , która dodaje skrzydeł nawet w ciężkich chwilach . Fajnie jest mieć tą drugą połówkę , na którą można zawsze liczyć , czuć jej obecność , ach piękna rzecz życzę tego każdemu , który jej jeszcze nie znalazł :) . Kończąc moje rozważania chciałam podziękować najwspanialszemu facetowi na ziemi (Łukaszowi) za to ze jest i ze mnie wspiera :*
skomentuj (9)
2006-12-29 19:54:44
Krótkie rozważanie o życiu...
Kiedy zastanawiamy się nad pojęciem życia , przebiegają przez naszą myśl rozmaite skojarzenia . Możemy rozpatrywać życie jako pewien biologiczny proces . Takie spojrzenie na życie jest charakterystyczne dla biologii , biochemii , medycyny-nauk , które usiłują zgłębić tajemnicę życiowych procesów , by odpowiedzieć na pytania : W jaki sposób życie powstało? Czym różni się żywy organizm od martwej rzeczy? Na czym polega istota żywa? Charakterystyczną cechą życia w jego wymiarze biologicznym jest dążenie do przetrwania . Żywy organizm usiłuje utrzymywać się przy życiu . Temu służy odżywianie , sen , biologiczna reprodukcja gatunku . A jednak , choć w człowieku zachodzą biologiczne procesy życiowe , nie żyje on wyłącznie jak zwierzęta czy rośliny . Życie , które jedynie usiłuje przetrwać , jest całkowicie skupione na sobie samym i zamknięte . Natomiast życie ludzkie jest otwarte , nieustannie przekracza siebie . Aby umiejętnie rozeznać swoje miejsce , poznać prawdę własnego życia , trzeba życie przeżywać . Życia nie można się nauczyć z książki . Prawda o własnym życiu , nie jest ogólną prawdą , którą możemy w pełni poznać z książek i przekazać ją innym . Owszem , wiele możemy się w ten sposób nauczyć , ale to , czym jest przyjaźń , miłość , rozpacz , nadzieja , cierpienie , śmierć ukochanych , możemy zrozumieć tylko wówczas , gdy sami osobiście je przeżyjemy . Dlatego ta reguła umiejętności życia mówi , że umiejętnego życia nie można innych nauczyć poprzez teoretyczny przekaz . Życia uczymy się sami , dorastając do niego „Dochodzimy jako zupełni nowicjusze do każdej epoki życia – pisał F.La Rochefoucauld – i często mimo liczby lat , brak nam doświadczenia „ Z tą regułą umiejętnego życia związana jest kolejna . Niektórzy ludzie są znakomicie zorganizowani życiowo . Wiedzą , czego chcą od życia . Skutecznie realizują swoje zamierzenia . Inni niczego nie planują , żyją z dnia na dzień. Niewielu jest takich którzy układają swoje życie i sprawy w sposób celowy . Wszyscy inni nie idą , lecz są unoszeni niby rzeczy płynące w rzece .
Życie umiejętne nie przybiera ani jednej , ani drugiej formy . Georg Simmel przyrównał życie do gry w szachy . Gra w szachy byłaby niemożliwa zarówno wtedy , gdyby nie dało się zaplanować żadnego posunięcia , ani przewidzieć skutków kilku najbliższych ruchów , jak wówczas , gdyby dało się policzyć wszystko do końca . Podobnie jest z życiem , które byłoby równie niemożliwe wówczas , gdyby dało się w nim wszystko zaplanować i przewidzieć skutki każdej życiowej decyzji , jak i wtedy , gdyby nie dało się niczego zaplanować ani przewidzieć . To tak dla wszystkich osób które zastanawiają się czasem nad sensem życia , mam nadzieje że to pomoże wam odpowiedzieć na kilka trudnych pytań dotyczących egzystencji , pozdrawiam :)
skomentuj (2)
2006-10-07 20:27:43
"Na rozstaju dróg..."
Dawno nie pisałam , przyczyną tego nie jest bynajmniej moje wrodzone lenistwo lecz totalny brak czasu . miesiąc temu rozpoczął się rok szkolny a wraz z nim obowiązki oraz przygotowania do matury . Wszystkie te czynniki , sprawiają że niekiedy , nawet nie wiem jak się nazywam . W chwilach totalnej depresji , włączam sobie muzykę , która przywraca mi trzeźwe myślenie i sprawia ze czuję się lepiej . Ostatnimi czasy zaczęłam intensywniej słuchać ballad rockowych , wydaje mi się że ma to związek z moim stanem uczuciowym . Jeszcze niedawno nie wiedziałam , którą trasę wybrać , stałam na rozstaju dróg i wypisywałam wszystkie pozytywne i negatywne aspekty , głęboko analizowałam sytuację i doszłam do wniosku że się zakochałam i to w taki nietypowy jak dla mnie sposób . Zawsze byłam twardą , oschłą Moniczką , której w całym krótkim życiu podobali się zaledwie czterej faceci , a teraz proszę , romantyczka , bujająca w obłokach , wzdychająca do obiektu uczuć . Nie wiem czy to co czuje do niego można nazwać miłością czy po prostu zauroczeniem , zagubiłam się troszkę w swych uczuciach . Póki co mogę powiedzieć że kiedy z nim rozmawiam zapominam o wszystkich smutkach , jestem szczęśliwa , gdy on żartuje śmieje się razem z nim , kiedy do mnie mile mówi , czuję się doceniana , gdy z nim nie rozmawiam , tęsknie . On dodaje mi pewności siebie i sprawia że moje życie staje się weselsze . Znajomi mówią że pasujemy do siebie mamy wspólne zainteresowania , podobne charaktery i tak dalej , ale ja nie wiem czy to wystarczy , aby być z kimś razem i tworzyć piękny związek , oparty na wzajemnym zaufaniu , miłości oraz wsparciu , wciąż znajduje się w labiryncie z którego prędzej czy później będę musiała znaleźć wyjście , oby okazało się ono tym do szczęścia ...
Na koniec krótki wiersz :
Chociaż raz
warto umrzeć z miłości.
Chociaż raz.
A to choćby po to,
żeby później chwalić się znajomym,
że to bywa.
Że to jest.
...Umrzeć.
Leżeć na cmentarzu czyjejś szuflady
obok innych nieboszczyków listów
i nieboszczek pamiątek
i cierpieć...
Cierpieć tak bosko
i z takim patosem,
jakby się było Toską
lub Witosem.
...I nie mieć już żadnych spraw
i do nikogo złości.
I tylko błagać Boga, by choć raz,
choć jeszcze jeden raz
umrzeć z miłości...
skomentuj (7)